Humor to rozsądek

 

Śmiech i humor jako przejawy rozsądku

Humor to zwariowany rozsądek.

 Groucho Marx

 

Niezastąpioną rolę w naszym życiu, odgrywają łącznie śmiech i poczucie humoru. Niestety są tak samo nie doceniane, jak oddychanie. A to właśnie one pozwalają nam cieszyć się życiem i zachować dobrą kondycję psycho - fizyczną. Dają  nam bowiem narzędzie do radzenia sobie ze stresem.

Stres osłabia nasz system immunologiczny, który nie ma siły walczyć z bakteriami i wirusami, zaostrza symptomy choroby. Obecnie na świecie coraz  częściej pomaga się chorym w rozładowaniu napięcia i opanowaniu niepokojących uczuć. Sam stres może być powodem wielu chorób, np. owrzodzenia układu trawiennego czy też cukrzycy. Ponadto ma bardzo niekorzystny wpływ na mózg. Przedłużający się stres  może doprowadzić do upośledzenia pamięci. Jak pisze McEwen jest coraz więcej dowodów na to, że w rezultacie stresujących przeżyć układ nerwowy ulega „zużyciu” [1].  

Na świecie są już lekarze, którzy przekładają operację z uwagi na panikę i niepokój pacjenta. Na przykład dr Camran Nezhat, znakomity chirurg pracuje zgodnie z zasadą wynikającą z następujących Jego słów[2]: Jeśli pacjentka, której operację wyznaczono na dany dzień, mówi mi, że jest spanikowana i nie chce być operowana tego dnia, to przekładam zabieg na inny termin. Każdy chirurg wie, że pacjenci, którzy się bardzo boją, źle znoszą operację. Za bardzo krwawią, częściej niż u innych dochodzi u nich do zakażeń i powikłań pozabiegowych. Trudniej wracają do zdrowia. Jest dużo lepiej, jeśli przed operacją są spokojni

Nie martw się, bowiem jest na to rada. Natura wyposażyła nas w naturalną zdolność do śmiechu. Zanim człowiek nauczył się mówić, porozumiewał się za pomocą mimiki twarzy, gestami i dźwiękami. Żadnego innego przejawu emocjonalnego nie potrafimy rozpoznać, z tak dużej odległości, jak śmiechu. Szanse na przeżycie, ludzi żyjących w zamierzchłych czasach zależały między innymi od jego uspokajających dźwięków. Pomagały im złagodzić grozę i wywołać rozluźnienie, a także wysłać komunikat: Ja ci nic nie zrobię i ty mi nic nie rób! Ponadto śmiech jest zaraźliwy.

Badacze ewolucji przypuszczają, że człowiek pierwotny, który po długiej walce pokonał groźne zwierzę i w dalszym ciągu się bał, ogłaszał swój trumf głośnym śmiechem na całe gardło. Uwalniający śmiech wśród myśliwych działał jednocząco.

Zdrowy i spontaniczny śmiech likwiduje napięcie nerwowe i jest niesamowicie efektywny. Jedna minuta śmiechu, bowiem daje tyle samo co czterdzieści pięć minut relaksacji, a dziesięć minut  równoważy dwie godziny.

Czy zdarzyło się Wam, chociaż raz w życiu wybuchnąć śmiechem, w sytuacji gdzie to było bardzo nie na miejscu. Napięcie, które czuliście było tak duże, że po prostu nie wytrzymaliście i daliście upust temu, śmiejąc się. Po czym od razu pojawiło się zażenowanie i wstyd. Tak naprawdę, jest to normalny i zdrowy odruch, który ma zbawienne znaczenie dla nas. Jest wręcz bardzo pożądany, bowiem dzięki uwolnieniu śmiechu w trudnej sytuacji, nie gromadzi się w nas kortyzol (hormon stresu). Ponadto nasz umysł wówczas się pobudza, a wtedy trudna czy też smutna sytuacja już nie wydaje się nam taka straszna.

Myślę, że każdy z nas doświadczał dni, w których towarzyszył mu nastój radosny i większość problemów wydawała się łatwa do rozwiązania. Bywały też dni, w których nastrój był straszny, wszystko widzieliśmy w czarnych kolorach i wszystko było trudne, opatrzone brakiem wiary, że cokolwiek można z tym zrobić. Te oba przeciwstawne stany były wynikiem naszych myśli. Warto nad nimi pracować codziennie, by sprzyjały nam, a nie nas ograniczały i odbierały nam radość z życia. Jest też taka zależność, że stan fizjologiczny zmienia myśli, odwrotnie też to działa. Jednak zmiana myśli wymaga większego nakładu pracy i czasu, a czasami trzeba natychmiast zmienić nastrój i wtedy można skorzystać z tzw. sztucznego śmiechu. Pamiętajmy o tym, że nawet, jeżeli to jest sztuczny śmieć, czy śmiech z powodu bezradności w sytuacji stresującej, to on i tak jest dobroczynny dla nas.  Dla mózgu bowiem nie ma różnicy czy to jest on sztuczny czy naturalny i zazwyczaj jest on tylko rozgrzewką przed tym spontanicznym.

Zachęcam do salw szczerego śmiechu. Jako dzieci śmialiśmy się dużo częściej, jednak w miarę upływu lat i powtarzania nam, że teraz nie wypada się śmiać, nauczyliśmy się go powstrzymywać, a to dobre dla naszego samopoczucia i zdrowia nie jest. Ponadto jest poważnym ryzykiem, że w ogóle przestaniemy się śmiać, a wtedy katastrofa murowana. W miarę treningu, czyli częstszego śmiechu, będziemy częściej się śmiać, a to spowoduję większą świadomość siebie i w dalszej kolejności zmianę naszych działań. Częściej będziemy się śmiać naturalnie, a także  z dystansem, które daje poczucie humoru, patrzeć na tzw. problemy. Śmiech oprócz tego, że rozładowuje stres, dodaje także pewności siebie.  Zachęcam do zatrzymania się i świadomego oddechu, bo on może okazać się początkiem drogi do śmiechu, radości i humoru. Spacery po świeżym powietrzu i muzyka relaksacyjna ułatwiają świadomy oddech.

Wielki badacz śmiechu Hans Selye, stwierdził, że gdybyśmy zdobyli się na więcej uwagi i serdeczności wobec innych, bylibyśmy sami o wiele mniej zestresowani.

Ja się pod tym podpisuję i życzę nam jak najwięcej serdecznego uśmiechu.

 

 

Literatura:

Grażyna Dobroń, Instrukcja samoobsługi człowieka, Warszawa 2014, Wydawnictwo CZARNA OWCA

Paule Desgagnés, Śmiech to zdrowie, Terapia śmiechem, Warszawa 2008 Klub dla Ciebie

Charmaine Liebertz, Terapia śmiechem, Całkiem poważna książka o śmiechu, Kielce 2011, Wydawnictwo JEDNOŚĆ

Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań 2012, Media Rodzina

 

[1] Cytując  za D. Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań 2012, Media Rodzina,  s. 283

[2] Cytując za D. Goleman, op. cit., s. 276