Sukces i radość

 

The mission possible  czyli radość w pracy nie tylko…

 

Droga do sukcesu prowadzi przez radość życia. Zawsze gdy robisz coś na co masz ochotę, jest to krok we właściwym kierunku. I proszę Cię nigdy nie zapomnij podstawowej zasady: Ty sama/Ty sam decydujesz, co uważasz za sukces. Nikt inny. Apetyt na sukces, na to, by coś dobrze zrobić, bierze się z czystej radości życia. To ona daje energię, żeby osiągnąć to czego się chce.

Ute Ehrhardt

 

Bez radości w pracy nie ma radości w życiu. Praca wypełnia 1/3 naszego życia i brak zadowolenia z niej, ma fatalne skutki dla nas samych i najbliższego otoczenia. Idąc dalej, także ma konsekwencje ekonomiczne, nie zadowolony pracownik jest podatny na stres i na absencje w pracy z powodu choroby. Jest mniej wydajny. Globalnych konsekwencji można by jeszcze wymieniać dużo, co nie jest moim celem. Ja pragnę, zwrócić uwagę na pojedynczego człowieka, który nie jest w pełni sobą, czuje się nie pewnie, nie spełnia się, ani nie realizuje swoich pasji i talentów. Jako radosny dzieciak, miał obraz swojej wymarzonej pracy i czuje się poniekąd rozczarowany dorosłym życiem.

Praca de facto wyznacza styl życia, i warto o tym pamiętać przy jej wyborze. Nie prawdą jest, że jak wracasz z pracy, to o niej zapominasz i jesteś już zupełnie innymi człowiekiem. Wchodzenie w rolę, wymaga przygotowania, wyjście z niej też. To wszystko kosztuje czas i energię. Aktorzy uczą się do swojej roli i przygotowanie zajmuje im dużo czasu, robią to zawodowo, to ich praca.

Nie można patrzeć na życie zawodowe w oderwaniu od życia prywatnego i na odwrót. Problemy w życiu prywatnym powodują spadek wydajności w pracy, bowiem trudno się od nich odciąć na 8 godzin dziennie. I tak samo brak zadowolenie z pracy wpływa na myśli, emocje i zachowania po pracy. Niemożliwym jest odcięcie się od 8 godzin życia dziennie. Na początku tej drogi, możesz nawet mieć ten dystans, ale po 10 latach pracy, na pewno go już nie będziesz miał. Możesz się ciągle oszukiwać, że tak jest, ale czy warto tracić na to energię życiową i ryzykować utratą zdrowia.

Możesz przecież po prostu być sobą, i rozwijać się w tym w czym jesteś dobry i cieszyć się tym. Może to slogan, ale życie jest tylko jedno. A brak możliwości osiągnięcia sukcesu, prowadzi do frustracji. Pamiętaj, wykonując pracę nie zgodnie ze swoimi predyspozycjami wykonujesz tylko pracę, pracę bez pasji, pracę bez zaangażowania osobistych/indywidualnych talentów i co najważniejsze pracę bez poczucia radości i satysfakcji, a jej skutkiem będzie niesamowite zmęczenie. Czy warto się tak męczyć całe życie i ciągle uczyć czegoś co Cię nie kręci i mamy z tym pod górkę.

Robiąc to, co ktoś chce zapominasz o tym, kim jesteś, uczysz się czegoś co jest dla Cebie nie naturalne i to staję się Twoim nawykiem. To ma daleko idące konsekwencje. Prowadzi bowiem do porównań z lepszymi, dla których to naturalne zajęcie. Co może skutkować tym, że tracisz wiarę w siebie, a to już poważna przeszkoda by cieszyć się życiem.

W sercu każdego człowieka zapisana jest jego droga, czasami trzeba zrzucić wiele warstw, by się dokopać do jej sedna, do swoich pasji i miłości. Za każdym razem warto, a zrzucanie kolejnej warstwy może okazać się fantastyczną przygodą. Ja to porównuję do baśni, gdzie główny bohater przechodzi przemianę z biedaka w króla. Każda przeszkoda to przygoda, której celem jest droga do siebie, droga do swojego serca, droga do harmonii w życiu, szczęścia, radości i obfitości.

Podsumowując, owszem jesteś w stanie wykonać pracę nie zgodną ze swoimi preferencjami, jak się przyłożysz to dasz radę, przyjemne to nie będzie i zmęczysz się przy tym okrutnie. Jednak warto pamiętać o tym, że znając siebie i rozumiejąc swoje preferencje, możesz podejmować wyzwania, które są ambitne i wartościowe dla Ciebie i rozwijają Cię w kierunku Twoich naturalnych predyspozycji. Osiągasz wówczas sukces i satysfakcjonujące życie. Stawka jest wysoka, więc lepiej jest inwestować w swoje mocne strony, niż w  słabe. Pomyśl, co jesteś w stanie osiągnąć robiąc, to co kochasz, jak wówczas się czujesz, jak działasz, jaką masz energię.  Wiem powiesz, że czasami trzeba się zmuszać do czegoś innego. Tak może być, czasami może i trzeba, ale ile tak można? Oby nie całe życie, przecież to odbiera szansę rozwoju i radości w życiu. Odbiera szansę na tzw. flow, tj. stan efektywności i radości, który osiągamy w pracy, którą lubimy. Pomyśl jakie są efekty pracy osoby, która ma do niej naturalny talent i nie potrzebuje się do niej zmuszać. Załóżmy, że robienie tabelek  powoduje u Ciebie senność i „otępienie intelektualne”, a na przykład rozmowy Cię pobudzają do życia. Chcesz udowadniać sobie, że wypełnianie tabelek to Twój świat, czy wolisz pomyśleć nad pracą, gdzie jest dużo kontaktu z ludźmi. Zazwyczaj jest tak, że jesteśmy dobrzy w tym, co nas fascynuje, oczywiście to też wymaga nauki. Czy warto się uczyć czegoś co Cię męczy i ogranicza, a z czasem zniewala, zamiast tego co daje przyjemność i dużo satysfakcji.

Zapytasz jak przetrwać ten czas, nim zmiana nastąpi. Daj sobie uwagę i serdeczność, czas na poznanie siebie oraz oswojenie się ze sobą. Dużo się śmiej. To pozwala rozładować napięcie i pobudza kreatywność, a tym samym daje szansę na wygenerowanie dobrych rozwiązań.